Lily and James

Lily and James
Lily

środa, 6 sierpnia 2014

08.. Zabawa w Butelkę

Wracałam właśnie do wieży Gryffindoru, wraz z Potterem.. Przechodzący obok ludzie byli zdziwieni widząc idących ramie w ramie Jamesa i Lily. Ale ich to nie obchodziło. Nadal kipieliśmy złością, ale żadne z nas nie mówiło tego na głos.
- Popełniłeś wielki błąd, Potter. - zaczęłam i uśmiechnęłam się miło do swojego towarzysza.
- Jaki? - spytał zdziwiony... Ach ten Potter!
- Dziś jest piątek, a do Hogsmeade chodzi się w weekendy.. - powiedziałam rozbawiona.
- No tak. - zaśmiał się po czym podał hasło Grubej Damie i znaleźliśmy się w Pokoju Wspólnym...
Cieszyłam się, że u mojego boku znajduje się James. Czułam się.... bezpiecznie. Miałam już iść do dormitorium, gdy zatrzymał mnie głos Pottera.
- To co, wybierasz się ze mną do Hogsmeade? - spytał z nadzieją głosie.
- Jasne! W końcu ty jesteś facetem i niezbyt wiesz co kupić kobiecie na imieniny, czy  też urodziny. - powiedziałam miło. James się uśmiechnął.
- To do jutra! - powiedział po czym posłał mi całusa. Oddałam mu i w podskokach pobiegłam do dormitorium...

Następny dzień był super! Ja, dziewczyny i Huncwoci graliśmy w eksplodującego durnia, szachy czarodziejów i...
- W butelkę. - powiedział tonem bohatera Syriusz. Na początku protestowałam, ale wszyscy uważali to za dobry pomysł. Musiałam skapitulować. Pierwszy kręcił Syriusz - wypadło na Rosalie.
- Prawda czy wyzwanie? - spytał. W jego oczach dostrzegłam błysk, ale tylko pokręciłam głową...
- Wyzwanie. - powiedziała od razu Rose..
- Masz mnie pocałować. - rzucił niby od niechcenia Syriusz, a Rosalie była cała w skowronkach. Od dawna się w nim podkochiwała. Byłyśmy w pokoju Huncwotów więc nikt nas nie widział, na całe szczęście.
Rose przybliżyła się do Syriusza i namiętnie go pocałowała. Trwało to.. No nie powiem - długo.
W między czasie Syriusz objął Rosalie w pasie i nie puszczał... Babski gnojek. Potem kręciła Rose - wypadło na Kate... Musiała powiedzieć z... ilu chłopaków zaliczyła. Remus tylko spuścił głowę i zacisnął pięści..
- Hm... Pomyślmy. Nicolas to jeden... Adrian drugi... Yhm.. Percy czwarty... Yhm.. Matias siódmy.. Yhm.. Jake ósmy.. No to razem ośmiu chłopaków. - powiedziała szczerząc zęby w uśmiechu.. Zdenerwowany Remus wybiegł z pokoju trzaskając drzwiami, lecz za nim wyszedł....
- Remus, zrywam z tobą! - krzyknęła po czym dodała. - Z Remusem dziewięciu. Ale on nie jest tak...
- Kate jak mogłaś! - krzyknęłam na nią. Nie obchodziło mnie już, że się z nią pogodziłam.
- No co, chłopcy są tylko dla zabawy. A Remus... No cóż, myślałam, że jest lepszy! - tłumaczyła chichocząc. Przesadziła! I to bardzo.
- No to gramy dalej... - powiedział Syriusz widząc jaka jest sytuacja.. Potem wszystko się uspokoiło... Nawet Kate była znośna. Po jakiś siedmiu minutach gry kręcił Syriusz. Wypadło na mnie.
- Prawda czy wyzwanie? - spytał.. Musiałam się zastanowić. Gdybym wybrała wyzwanie musiałabym coś zrobić dla Jamesa.. Ale gorsze byłoby pytanie...
- Wyzwanie. - powiedziałam a wszyscy w pomieszczeniu (razem z Remusem który wrócił) zagwizdali.
- Grzeczna dziewczynka! - pochwalił mnie Syriusz po czym dodał. - Masz pocałować się z Jamesem. Równo pięć minut!
W głowie mi się zakręciło. Pięć minut?! To chore, ale okay...
Przybliżyłam się do Jamesa. Do głowy wpadła mi myśl: Przecież my teraz tak często się całujemy!
Nagle poczułam dotyk jego warg. Po chwili już odpływałam. Byłam cała jego....


****
Od autorki:
Jak się podoba? Piszcie swoją opinię w komentarzach ;)


2 komentarze:

  1. Fajny rozdział ale krótki.
    Wgl jak Kate mogła to zrobić? Myślałam że żartuje...
    Biedny Remus:(


    lily-evans-i-james-potter.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że krótki ale nie miałam czasu.
      No a z Kate... Niedługo albo ją polubicie albo jeszcze bardziej znienawidzicie - jak kto woli ;)

      Usuń