Lily and James

Lily and James
Lily

poniedziałek, 4 sierpnia 2014

07. ,,On Cię Kocha, a ty zadajesz mu cierpienie''

Następny dzień spędziłam na rozmyślaniu jaka to jestem głupia.. Potter się do mnie odzywa i jest okay, ale tylko na pozór. Tak naprawdę kipi z zazdrości o Jake'a - krukona, na którego wczoraj wpadłam na błoniach. Jake jest bardzo przystojny i jest wielką konkurencją dla Jemesa, przez co ten się wścieka. Biedak.
- Lily, czy ty mnie w ogóle słuchasz? - zapytała mnie Rosalie, machając ręką przed moim nosem.
- Yyy.. Tak! - zająkałam się. Nawet na lekcjach byłam nieobecna, przez co straciliśmy 5 punktów.
- Wiem, że o czymś myślisz co nie daje Ci spokoju... James czy Jake?
- Oni obaj... To znaczy bardziej James.
- Lily. Oboje się nawzajem kochacie. Trzeba Ci czegoś więcej?
- Tak!
- Oj Lily, Lily.. On Cię Kocha, a ty zadajesz mu cierpienie. Biedaczysko. Ty sobie również zadajesz cierpienie ale w inny sposób.
- Jaki? - spytałam zaintrygowana.
- Zobaczysz. - mruknęła po czym poszła do Wielkiej Sali na obiad. Niechętnie podążyłam za nią. Co miała na myśli?
- Cześć Piękna.. - powiedział ktoś za mną kiedy przekraczałam próg sali. Chciałam już powiedzieć Potterowi żeby się odwalił ale uświadomiłam sobie, że to nie jego głos. Ponadto właśnie przypatrywał się całej scence wściekły jak diablii.
- Jake?
- Tak, to ja! - uśmiechnął się miło.. Jaki on ma ładny uśmiech... Ale Potter ładniejszy. Że co,Lily?! Daj sobie spokój - nakazałam.
- Aha, fajnie. Chciałeś coś? - spytałam miło.
- Yhm. Czy poszłabyś ze mną na spacer? - zapytał się kulturalnie.
- Jasne! A kiedy i gdzie?
- Może o 17:00 na błoniach? - zaproponował. Miałam już się zgodzić, kiedy obok nas pojawił się Potter.
- Niestety dziś Liluś jest zajęta. - powiedział z wyższością. Byłam zła, ale też ciekawa co knuje.
- Jak to? Przed chwilą się zgodziła! - rzekł oburzony Jake.
- No to niestety zapomniała, że dziś idziemy do Hogsmeade kupić mojej mamie prezent na urodziny. - powiedział miło James i pocałował mnie delikatnie w usta.
- Trudno... Jesteś taką naiwną szla.... - mówił kiedy na dźwięk słowa 'szlama' wraz z Potterem byłam już wkurzona.
- Nigdy z tobą nie pójdę Jake! - krzyknęłam i zasiadłam do stołu... Byłam wkurzona..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz